Carly`s POV
Następnego dnia przebudziłam się, obruciłam na drugi bok i
zobaczyłam Justina leżącego obok mnie. Bardzo się zdziwiłam ponieważ nie
pamiętam, żeby chłopak kładł się w moim łóżku a tym gardziej nie pamiętam czy
coś między nami zaszło. Lekceważąc wszelkie myśli przeszywające mi się przez
głowę wstałam i ubrałam się. Przypominając sobie, że dzisiaj poniedziałek
ciężko odetchnęłam a z Justina przeżuciłam wzrok na biurko. Zaniepokoiła mnie
koperta leżąca na nim i otwarte okno co było bardzo podejżane.
-Justin!-Krzyknęłam zasłaniając usta rękami.
Justin otrząstną się i szybko zerwał się z łóżka w samych
gaciach podbiegając do mnie.
-Co się znowu stało?-Krzyknął lekko wkurzony.
-Jak
to znowu?-Podkreśliłam wyraźnie ostatnie słowo.
-Oj, nie
ważne. Co jest?
-Nie powiem ci dopóki mnie nie przeprosisz.-skrzyżowałam ręce na klatce
piersiowej i odwróciłam głowę w bok.
-Przepraszam.-Wyszeptał
przez zaciśnięte zęby.
Palcem wskazałam na kopertę leżącą na biurku. Wzięłam ją w
ręce i otworzyłam. Widząc jej zawazrtość, zemdlałam.
Super !
OdpowiedzUsuń