Justin`s POV
Wybaczyła mi! Tak się cieszę, już jej nigdy nie opuszczę. Jest najwspanialszą kobietą na ziemi, wybaczyła
mi takie świństwo. Zabiorę ją na lody i
pójdziemy do parku.
-Carly, co powiesz na lody?
-No nie wiem, nie wiem czy zasłużyłeś.-odpowiedziała drocząc się ze mną.
-Bardzo plosie.-powiedziałem jak małe dziecko robiąc maślane oczy,
oczywiście wyglądało to komicznie, ponieważ sama Carly zaczęła się śmiać.
-Jak
tak ładnie prosisz to może się zgodzę.-zaczeliśmy oboje chichotać a następnie
pocałowała mnie w policzek.
Dojechaliśmy do ulubionej lodziarni Carly, jak dżentelmen
otworzyłem drzwi mojej kobiecie. Podeszliśmy do kasjerki i zamówiłem dwa lody
po dwie gałki. Zaszalejmy w końcu ona mi wybaczyła czyż to nie powód by
świętować? Część rozrywkowa już minęła, czas na część romantyczną. Spacerem
ruszyliśmy w stronę parku, usiedliśmy przy altance wręczyłem jej bukiet kwiatów
i zaśpiewałem piosenkę, którą napisałem specjalnie dla niej.
Carly`s POV
Śpiewał i śpiewał jak głupia popłakałam się, ponieważ
zobaczyłam jaki on ma piękny głos.
-Jak ci się podoba kochanie?-spytał, obejmując mnie
-Jest piękna napisałeś ją sam, bo nigdy jej nigdzie nie słyszałam?
-Tak
jest dla ciebie kotku.
Ponownie poczułam jak łzy napływają mi do oczu a policzki
robią się czerwone.
-Czemu płaczesz zrobiłem coś nie
tak?- Justin spytał się po czym opuścił głowę i najwyraźniej posmutniał.
–Nie,
głuptasku to łzy wzruszenia.-odrzekłam z uśmiechem
Wtedy mój romantyk zbliżył się do mnie i musnął moje usta.
Ja odpowiedziałam mu na to namiętnym pocałunkiem. Przechodnie patrzyli się na
nas ale nic nie mogło zepsuć tej chwili, a jednak dziewczyny ze szkoły akurat
musiały tędy przechodzić. Były to gwiazdunie, które rządziły wszystkimi. Megan
wyciągnęła telefon, zaczęła filmować i wścibsko komentować całe to zdarzenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz