Carly`s POV
-Justin to ty, nie wygłupiaj się jestem cała nago a ty nie
powinieneś wstawać z łóżka .-
powiedziałam zdenerwowana.
-Nie,
zgaduj dalej- odparł nieznajomy.
Strasznie się bałam nie wiedziałam kto to i jak się tu dostał. Zaczęłam wrzeszczeć,
miałam nadzieję, że ktoś mnie usłyszy.
Mówiąc ktoś miałam na myśli Justina .
Justin`s POV
Spokojnie siedziałem na kanapie w salonie i oglądałem jakieś
durne seriale w, których nic ciekawego się nie działo. Usłyszałem przeraźliwy
krzyk dochodzący z góry. Gdy dotarło do mnie, że to głos Carly momentalnie
zerwałem się z łóżka i ignorując ból nogi wbiegłem po schodach na górę
następnie wparowując z impetem do łazienki. Zobaczyłem moją dziewczynę we krwi
z raną ciętą na klatce piersiowej. Mój wzrok z jej nagiego ciała przeniósł się
na Nathana trzymającego, w zaciśniętej mocno dłoni, nóż. Od razu zacząłem zmierzać w jego stronę a
z tylnej kieszeni spodni wyjąłem broń.
-Odsuń się!-Krzyknąłem
Mężczyzna patrząc na mnie zaśmiał się pod nosem. Podszedłem
bliżej gdy on niespodziewanie rzucił ostrzem w moją stronę. Nóż wbił się w moje
ramię. Jęknąłem z bólu i wyjąłem go jednym dynamicznym ruchem, potem położyłem
go na ziemię. Odbezpieczyłem broń i strzeliłem Nathanowi w serce. Upadł na
ziemię a krew lała się wszędzie. Odłożyłem broń i ruszyłem w stronę Carly. Na
jej klatce piersiowej zobaczyłem przecięcia układające słowo ``Blood``.
*NASTEPNEGO DNIA*
Carly w szpitalu a ja przez pół nocy główkowałem co zrobić z ciałem Nathana. O drugiej w nocy
doszedłem do wniosku, że trzeba wrzucić jego zwłoki do rzeki. Upewniłem się, że
nie ma w pobliżu nikogo kto mógłby pokrzyżować mi plany. Włożyłem ciało do
worka. Dyskretnie zapakowałem je do bagażnika samochodu i ruszyłem w miejsce gdzie
miałem pozbyć się Nathana. Wysiadłem z auta i wrzuciłem go do wody ze
zwycięstwem wymalowanym na twarzy. Po całej akcji pojechałem do szpitala gdzie
Carly dochodziła do siebie. Gdy wszedłem do Sali gdzie leżała od razu
usłyszałem pytanie:
-Co tak w ogóle się stało? Czemu tu znowu jestem,
Justin?
-Muszę ci coś
powiedzieć.-Powiedziałem siadając na łóżku obok.
–Właśnie, oczekuję na wyjaśnienia. I chciała bym wiedzieć czemu mam
napisane ``Blood`` na klatce piersiowej.
–Zacznijmy od
początku,-wziąłem oddech i wypuściłem powietrze.-moja praca polega na zabijaniu
ludzi i okaleczaniu innych. ``Blood`` to nazwa gangu z, którym konkuruje mój
gang a ten koleś chciał mnie zniszczyć poprzez położenie na tobie swoich łap.
To oni także porwali Rose. Wiem, że to może cię przerażać i możesz się teraz
bać ale ja zawsze będę przy tobie i nie pozwolę aby ktoś cię skrzywdził a tym
bardziej ja cię nie skrzywdzę.
Widziałem, że jest oszołomiona tym co właśnie usłyszała.
-Justin, pamiętaj, że możesz mi powiedzieć wszystko. To, że
przez ciebie znowu jestem na tym jebanym łóżku nie ma znaczenia bo kocham cię najmocniej na
świecie i nigdy nie przestanę. A teraz wyjdź bo muszę nad tym wszystkim
pomyśleć w spokoju.
Nic nie mówiąc wyszedłem z pokoju.
__________________________________________
Piszcie co myślicie.
__________________________________________
Piszcie co myślicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz