poniedziałek, 30 grudnia 2013

Two





Carly`s POV
Wstałam rano ze wspaniałym uczuciem, że dzsiaj nie będę musiała słuchać nudnego gadania nauczycieli. Ubrałam się w szorty, bluzkę, która odsłaniała kawałek mojego brzucha a na głowie zawiązałam bandamkę. Rozejrzałam się po pokoju nie wiedząc co ze sobą zrobić, śięgnęłam po książkę pod tytułem ‘’Danger’’. Otworzyłam ją na pierwszej stronie i zanim się obejrzałam, przeczytałam ją całą. Zamykając ją wziełam głęboki oddech nie wierząc w to co przytrafiło się głównym bochaterom tego opowiadania i momentalnie zapragnęłam poczuć to co oni. Rozmarzyłam się. Nagle do pokoju  weszła Rose. Zerwałam się z fotela upuszczając książkę na ziemię.
-Nauczyła byś się pukać!-Powiedziałam lekko zdenerwowana.                                                                                                                    

 -Sorry, chciałam się spytac czy nie wyjdziesz ze mną na dwór i nie pograsz w ping-ponga.- Oznajmiła z opuszczoną głową.                                                                                                                                                 –Przepraszam cię Rose, nie chciałam na ciebie nakrzyczeć. Po prostu trochę się przestraszyłam. A co do twojej propozycji  to jasne, że bym chciała.                                                                                                                                                      –Okej. Tak więc chodźmy.-Usmiechnęła się do mnie przyjaźnie.
Wyszłyśmy z mojego pokoju,  zbiegłyśmy po schodach i przechodząc przez drzwi wejściowe znalazłyśmy się na dworze. Przeszłyśmy koło bloków i ujrzałyśmy chłopaka siedzacego na stole ping-pongowym. Rose bez zastanowienia podbiegła do niego i krzykneła:
-Hej! Przepraszam ale my chciałyśmy pograć.                                                                                                                                                                             
Chłopak odwrócił się. Moje oczy ujrzały nieziemsko przystojnego chłopaka o czekoladowo-miodowych oczach i włosach koloru ciemnego blondu. Wstał i zaczął zmierzać w strone Rose przyglądajac się  jej uważnie. Wyciągnął rękę w jej stronę i z łobuzerskim uśmieszkiem powiedział:
-Witaj.                                                                                                                                                                                                                                 -Hej.-Powiedziała przewracając oczami.
Chłopak spojrzał w moją stronę, zdjął okulary słoneczne i przez chwilę stał bez ruchu.

Justin`s POV
Siedziałem sobie na stole ping-pongowym i słuchałem śpiewu ptaków gdy nagle usłyszałem jak ktoś krzyczy w moją stronę:
-Hej! Przepraszam ale my chciałyśmy pograć.
Odruchowo odwróciłem się i zobaczyłem dwie dziewczyny. Jedną wysoką blondynkę o niebieskich oczch i drugą  brunetkę o zielonych. Na początku nie przyglądałem się tej z tyłu. Od razu podszedłem do jednej z nich i powiedziałem:
-Witaj.-Chcąc z nią poflirtować.                                                                                                                                                                         
Ta odpowiedziała przewracając oczami:
-Hej.
Zignorowałem ją widząc, że nie ma ochoty ze mną rozmawiać i spojrzałem na tą brunetkę stojącą z tyłu. Była piękna. Aby móc się jej lepiej przyjżeć zdjąłem okulary słoneczne. Zkrępowana patrzyła się na swoje buty. Stałem bez ruchu podziwiając jej piękne włosy, duże, pełne usta, hipnotyzujące oczy i figurę bez zarzutu. Ruszyłem w  jej stronę.
-Jestem Justin. Jak ci na imię piękna?-powiedziałem umiechając się.                                                                                                                                           –Yyy…Yyy… no,Carly.
Zobaczyłem, że jest skrępowana, zbliżyłem się do niej i pogładziłem jej policzek. Podniosła wzrok odnajdując moje oczy.
Carly`s POV
Gdy Justin pogłaskał mnie po policzku w brzuchu poczułam tysiąc motyli. Spojrzałam na niego a nasze spojrzenia się spotkały. Poczułam wtedy to samo co bohaterowie `` Danger`a``. Rose przerwała  nam tą cudowną chwilę mówiąc:
-Koniec tych romansów, miałyśmy grać,
Po czym Justin odsunął się ode mnie.


______________________________


A oto drugi rozdział
Komentujcie jak wam się podoba :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz