poniedziałek, 30 grudnia 2013

Seven



Justin`s POV
Wyszedłem z samochodu i zacząłem zmierzać w stronę magazynu należacego do gangu ``The Blood``. Pomyślałem, że te głupki zawsze muszą startować do kogoś do kogo startować się nie powinno. Wszedłem tam i zobaczyłem Rose przywiązaną do łóżka i Louisa w samych gaciach zmierzającego w jej stronę. Chłopak spojrzał w moją stronę a ja powiedziałem:
-Od kąd to zalicza się nie swoje laski, co Louis?-Zacisnąłem pięści.                                                                                                                                                     -Witam Pana Biebera. Jak dawno się nie widzieliśmy. Co tam?                                                                                     
Nie odpowiedziałem i zacząłem zmierzać w jego stronę wymierzają na niego moją pięść. Chłopak dostał mocny cios po czym upadł na ziemie i splunął wypluwając zęba razem ze sliną. Wiem, że nie powinno się dobijać leżącego ale zapominając o tej zasadzie kopnąłem go mocno w żebra. Rose zacisnęł mocno czy nie chcąc patrzeć na to co się dzieje. Podszedłem do niej i ja rozwiązałem.
-Dziękuję ci.-Powiedziała po tym jak oderwłem taśmę klejącą z jej ust.                                                                                                                      
Przeżuciłem ją przez ramię i zacząłem zmierzać w stronę samochodu. Carly oszołomiona wysiadła trzaskając drzwiami gdy ujżała Rose całą we krwi i do połowy nagą. Upadła na kolana i zasłoniła usta rękami. Wsadziłem siostrę mojej dziewczyny do samochodu na tylne siedzenie. Podszedłem do mojego płaczacego anioła. Podniosłem ją z ziemii i mocno się w nia wtuliłem nie więdząc co zrobić by ją uspokoić.
Carly`s POV
-Spokojnie. Nic poważnego się jej nie stało. Nie możemy z tym jechać do szpitala ale ja wiem jak się nia zająć. Czy w twoim domu są rodzice.                                                                                                                                                    -Nie ma ich. Wyjechali na dwa tygodnie do Atlanty.-Powiedziałam cała drżąc. Justin przytulił mnie jeszcze mocniej. Chwilkę potem wypuścił z uścisku, pocałował w czoło i wsiadł do samochodu. Zrobiłam to samo co on. Ruszyliśmu w stronę mojego domu aby tam zająć się biedną Rose.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz