Justin`s POV
Wyszedłem z samochodu i zacząłem zmierzać w stronę magazynu
należacego do gangu ``The Blood``. Pomyślałem, że te głupki zawsze muszą
startować do kogoś do kogo startować się nie powinno. Wszedłem tam i zobaczyłem
Rose przywiązaną do łóżka i Louisa w samych gaciach zmierzającego w jej stronę.
Chłopak spojrzał w moją stronę a ja powiedziałem:
-Od kąd to zalicza się nie swoje laski, co Louis?-Zacisnąłem
pięści.
-Witam Pana Biebera. Jak dawno się nie widzieliśmy. Co tam?
Nie odpowiedziałem i zacząłem zmierzać w jego stronę
wymierzają na niego moją pięść. Chłopak dostał mocny cios po czym upadł na
ziemie i splunął wypluwając zęba razem ze sliną. Wiem, że nie powinno się
dobijać leżącego ale zapominając o tej zasadzie kopnąłem go mocno w żebra. Rose
zacisnęł mocno czy nie chcąc patrzeć na to co się dzieje. Podszedłem do niej i
ja rozwiązałem.
-Dziękuję ci.-Powiedziała po tym jak oderwłem taśmę klejącą
z jej ust.
Przeżuciłem ją przez ramię i zacząłem zmierzać w stronę
samochodu. Carly oszołomiona wysiadła trzaskając drzwiami gdy ujżała Rose całą
we krwi i do połowy nagą. Upadła na kolana i zasłoniła usta rękami. Wsadziłem
siostrę mojej dziewczyny do samochodu na tylne siedzenie. Podszedłem do mojego
płaczacego anioła. Podniosłem ją z ziemii i mocno się w nia wtuliłem nie
więdząc co zrobić by ją uspokoić.
Carly`s POV
-Spokojnie. Nic poważnego się jej nie stało. Nie możemy z
tym jechać do szpitala ale ja wiem jak się nia zająć. Czy w twoim domu są
rodzice.
-Nie
ma ich. Wyjechali na dwa tygodnie do Atlanty.-Powiedziałam cała drżąc. Justin
przytulił mnie jeszcze mocniej. Chwilkę potem wypuścił z uścisku, pocałował w
czoło i wsiadł do samochodu. Zrobiłam to samo co on. Ruszyliśmu w stronę mojego
domu aby tam zająć się biedną Rose.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz