Justin`s POV
Justin weź się w garść pewnie to jest pretekst. Zacznij
myśleć jak mężczyzna. Ale ja właśnie tak myślę. Kłóciłem się sam ze sobą. Wejdę
do niej bez ubrań tak jak Carly chce.
-Justin co ty wyprawiasz?
-Myślałem, że tego chcesz.
-Tak, chce posłuchać muzyki.-Carly okazała na umywalkę,
palcem wskazującym.
-Ale…-przerwała mi moja księżniczka.
-Nie ma żadnego ale. Podaj telefon i szykuj piknik masz 30
minut.
-Dobrze kochanie dla ciebie wszystko ale-zacząłem szybciej
mówić, żeby mi nie przerwała-jak jesteśmy już bez ubrań to może…
-Nie!- wykrzyknęłam- Rozmawialiśmy już o tym.
Podałem jej ten cholerny telefon i zszedłem na dół. Wyciągnąłem ze spiżarki świeże owoce, koszyk piknikowy, koc, wino i plastikową
zastawę, ponieważ nigdzie nie mogłem znaleźć prawdziwych talerzy i kieliszków. Wyszedłem
przed dom i nazrywałem z tuzin róż i zrobiłem ścieżkę od łazienki aż po samą
plażę. Wszystko było gotowe tylko czekać na Carly. W ostatniej chwili wziąłem
gitarę i stanąłem centralnie pod balkonem z, którego moja dziewczyna mogła mnie
zobaczyć a przede wszystkim usłyszeć. Zacząłem grać piosenkę którą sam napisałem
pod tytułem Boyfriend. Carly wyszła na balkon i chyba spodobała się jej, gdyż
zaczęła się kołysać do rytmu.
-Podążaj po ścieżce a dojdziesz do mnie.
-Mój książę z bajki na mnie poczeka?
-Nawet, gdybym miał czekać wieczność.-przesłałem jej buziaka
Carly`s POV
Bardzo wzruszyły mnie płatki róż i po drodze zostawił dla
mnie „niespodziankę”,może zamiast tego słowa użyje określenia prezent. Piękny naszyjnik, który od razu założyłam. Na końcu różowej ścieżki siedział Justin Drew Bieber.
-Napijesz się wina?
- Wiesz, że nie mogę, nie jestem pełnoletnia. Po za tym z
plastikowych kubeczków?-skrzywiłam się i pobiegłam po kieliszki i normalne talerze.-Mówiłam
ci, że jak zwykle ja będę ja musiała coś dokończyć.-Justin najwyraźniej się
zasmucił, rzuciłam się mu na szyję i pocałowałam i to był tylko pretekst, żeby
mnie pocałować.
-To jak będzie z tym winem?-podniósł lewą brew do góry.
-Nalej, ale nigdy nie piłam alkoholu.-powiedziałam z
niepewnością.
-To czas spróbować.-Justin podał mi kieliszek i kazał od razu
wziąć łyka.
-Może być ale to nie na moją głowę.-pokręciłam głową.
-Nie każe ci się upijać. Tak w ogóle pięknie dziś wyglądasz.
-Dziękuje! Nareszcie od dawna powiedziałeś mi komplement.
Siedzieliśmy na tej plaży do zachodu słońca, aż Justin
zaproponował kąpiel w morzu. Co prawda nie miałam stroju kąpielowego, ale się
zgodziłam. Chlapaliśmy się nawzajem przez 15 minut a później zrobiło mi się
zimno więc wyszliśmy na brzeg.
-Zagrasz mi jeszcze coś proszę?
-Dla ciebie oczywiście.
-A mogę to nagrać i wrzucić do internetu-zrobiłam błagające
oczy i wydęłam wargę.
-Coś ci na ten temat mówiłem Carly.
-No tak, ale masz grono fanów po ostatnim filmiku.
-Carly, zgodzę się pod warunkiem, że to ostatni raz.
-Obiecuje-za plecami skrzyżowałam palce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz