Justin`s POV
Następnego dnia postanowiłem spotkać się z Rose i
opowiedzieć jej wszystko bo zapewne bardzo się martwiła. Umówiliśmy się o
15:00. O 14:00 wyszedłem z domu i zamiast jechać samochodem postanowiłem
przejść się na świerzym powietrzu. Przechodziłem obok kilku bloków aż
zobaczyłem to miejsce, piękne a za razem przywołujące złe wspomnienia.
Przypomniałem sobie jej piękne oczy, jej powiewające na wietrze włosy, jej
rumieniec pojawiający się na twarzy gdy tylko się zawstydziła. Zawsze byłem
agresywny ale przy niej zmieniłem się i nie chcę już flirtu, chcę miłości.
Dalej zagłębiając się w zakątki swojego serca przemieżałem przez lasek, który
prowadził do miejsca w którym miałem spotkać się z Rose. Nagle przypomniałem
sobię jej słowa ``Z nami koniec``. Poczułem jak do oczu napływają mi łzy lecz
nie pozwoliłem uczuciom wydostać się na wierzch. Doszedłem do kawieranki
``Coffe Haven`` i usiadłem przy jednym ze stolików stojących przy oknie.
Zobaczyłem wiele par, całowali się, przytulali, trzymali za ręce a ja coraz
bardziej pragnąłem dotyku mojej Carly. Z transu wyrwała mnie Rose, gwałtownie
siadając na krześle naprzeciwko mojego, krzyknęła:
-Siema. Co tam?
Podsoczyłem na swoim miejsu bo jej krzyk był przeraźliwie
głośny.
-Wszystko dobrze. A tam?-Powiedziałem bardzo niepewnie. –Też.
Tylko mów mi natychmiast co z Carly.-Powiedziała przeżuwając ciastko, które
wcześniej zamówiła.
–Jest,
no, w porządku. Zerwaliśmy.-Ostatnie słowo powiedziałem przez mocno zaciśnięte
zęby nie chcąc przypominać sobie jej słów.
–Jezu, to straszne.-Robiła dobrą minę do złej gry. Czułem, że ona coś
knuje ale to była laska całkiem w porządku. Nie zastanawiając się zapytałem:
-Może się ze mną umówisz?-Chwilę później nie wierzyłem, że
JA to powiedziałem. Chciałem to odwołać ale ta bez chwili zastanowienia
odpowiedziała:
-Tak!!
*3 GODZINY PÓŹNIEJ*
Rose POV
ON mi zaproponował rankę. Nadal w to nie wierzę. Mój plan
wypalił a do naszego spotkania zostało 15 minut.Byłam ubrana w krótką czarną
sukienkę czarne buty i wziełam jeszcze torebkę aby dopełnić mój zestaw.
Wyglądałam nieziemsko. Nagle dostałam sms:
Justin ``Wychodź. Czekam pod blokiem.``
Ja ``Już schodzę``
Justin`s POV
Przylazła, wsiadła do mojego auta a ten cały wieczór
zapowiadał się nie mieć końca. Nie wierzę, że byłem aż tak zdesperowany gdy ją
zapraszałem.
Proszę dalej Kocham twojego bloga <3
OdpowiedzUsuń